Partyjne rozgrywki zamiast rządzenia

Obecna koalicja rządząca konsekwentnie pracuje na miano najdziwniejszej koalicji w nowogardzkiej historii. Formalnie nic się nie zmieniło, tworzą ją PSL, PO i NFS. Tyle, że Platforma próbuje w swoje miejsce wrzucić Lewicę, przed czym ta broni się rękami i nogami. Jak w takiej sytuacji można właściwie zarządzać gminą?
Podczas ostatniej sesji rady miejskiej nowym wiceprzewodniczącym rady został Rober Czapla z SLD. Ustępujący mu miejsce Tomasz Szafran z PO i jego klubowy kolega Rafał Szpilkowski z niewielką dawką ironii ogłosili powstanie nowej/starej koalicji PSL i SLD wspieranych przez NFS. Czapla kategoryczne temu zaprzeczył.
Temperatura ostatnich posiedzeń jest gorąca, wiec daliśmy przedstawicielom poszczególnych ugrupowań czas na ochłonięcie by zadać im pytanie: jaka koalicja rządzi Nowogardem? Jak się okazało, jest to tylko z pozoru łatwe pytanie.

-Trzeba by o to zapytać pana Ziembę -odpowiedział radny Szpilkowski- Formalnie jeszcze jesteśmy w koalicji, ale z różnych zachowań pana Ziemby wynika, iż na poziomie nowogardzkim bliżej mu do SLD, niż do Platformy, czego dowodem jest nagłe wyciągnięcie Czapli jak królika z kapelusza. Wszelkie decyzje w sprawie trwania koalicji PO-PSL podejmuje Zarząd Powiatowy PO, dlatego z ogłoszeniem ostatecznych rozstrzygnięć musimy chwilę zaczekać. Jako zwykły radny powiem, że pan Ziemba od bardzo dawna nie ma ochoty spotykać się i rozmawiać z nami. Na tematy programowe nie pamiętam kiedy wyraził chęć jakiejkolwiek rozmowy. Ostatnio interesowały go tylko sprawy personalne ? zabiegał o nasze poparcie przy zrobieniu porządku z ludźmi, którzy weszli do rady z list PSL, czyli odwołaniu Wasiaka, Kosińskiego i Szafrana. Powiedzieliśmy, że chcielibyśmy rozmawiać z nim o rzeczach ważnych dla gminy, a rozgrywki personalne nas nie interesują, więc pan Ziemba poszedł z tym do SLD i dobił targu.
Obecnej koalicji nie przekreśla burmistrz.
-Nikt tej koalicji nie rozwiązał, jak była ona stworzona z PSL, PO i Nowogardzkiego Forum Samorządowego, tak została. Oczywiście zmieniły się pewne osoby, które powypadały z tej koalicji z uwagi na to, że stały się niezależne. Ale formalnie nie została zmieniona. Zostawiamy to na posiedzenia poszczególnych organów statutowych organizacji politycznych, mam tu na myśli PSL i PO. W najbliższym czasie będziemy na ten temat rozmawiać, jak rozstrzygnąć tę sprawę, czy podtrzymujemy koalicję, czy ją rozwiązujemy. A na dzień dzisiejszy jest taka koalicja jaka była do tej pory. Koalicja musi mieć większość w radzie, inaczej się nie da. Na pewno najpierw będziemy rozmawiać z Platformą, z którą -nie ukrywam- , że po tych ostatnich głosowaniach w radzie stosunki są takie jakie są. Ale porozmawiać trzeba. W polityce ważna jest również matematyka, która mówi, że jak ma się większość można forsować uchwały.
Lewica nadal podtrzymuje swoje zdanie, że nie powróciła do koalicji z Ludowcami.
-Sojusz Lewicy Demokratycznej, klub radnych Lewicy jest w opozycji. Na sesji były pewne sugestie radnego Szafrana i radnego Szpilkowskiego, ale o ile ja dobrze pamiętam to do przewodniczącego rady wpływają takie informacja i ostatnią informacją jaką odczytał dwa lata temu brzmiała, że w Nowogardzie jest koalicja tworzona przez Platformę Obywatelską, Polskie Stronnictwo Ludowe i Nowogardzkie Forum Samorządowe. Nie słyszałem, żeby ta koalicja miała być rozwiązana, albo jest nieaktualna. Czy nas ciągnie do koalicji? Nam dwa lata temu pokazano miejsce w opozycji i dobrze nam z tym. Przy takiej koalicji dużo pracy nie mamy. Ta koalicja sama się ze sobą kłóci, sama między sobą rozrabia, sama siebie krytykuje, sama obraża a na sesjach prawie dochodzi do wulgaryzmów, do obrażania jednych przez drugich. Gmina się zapętliła. -mówi Robert Czapla z SLD
Tyle oficjalne stanowiska, które rzadko dotykają sedna sprawy. Złośliwcy twierdzą, że najważniejszym elementem scalającym koalicję PO - PSL, jest... Artur Danilewski, który obejmując stanowisko wiceburmistrza zrezygnował z funkcji dyrektora szkoły i po rozsypaniu się koalicji musiałby być zwyczajnym wuefistą. Jeśli byłoby w tym choć ziarnko prawdy byłaby to tragedia. Koalicja w tym kształcie nie ma szans sprawnie zarządzać gminą, z tym od dawna zgadzają się wszyscy. Jednak koalicja trwa, choć nie ma racji bytu. Na rękę jest to jedynie Lewicy, która z chęcią przeczeka w opozycji do najbliższych wyborów by wówczas zgarnąć wszystko. Łącznie ze stanowiskiem burmistrza, bo po tak burzliwej kadencji mało kto daje szansę Kazimierzowi Ziembie na utrzymanie tego fotela.
Najgorsze w tym jest to, że są to jedynie rozgrywki partyjne, zwyczajne partyjniactwo. A interes wyborców znowu gdzieś po drodze się zawieruszył.